Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Informacje ujawnione przez Piskorskiego uważam za wiarygodne

S t r o n a • byłych działaczy • Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża

http://wzzw.wordpress.com/2014/05/06/wyszkowski-informacje-ujawnione-przez-piskorskiego-uwazam-za-wiarygodne-%E2%96%A0%E2%96%A0%E2%96%A0%E2%96%A0/

Wyszkowski:

(…) Zaczęło się od raportu Macierewicza przygotowanego i opublikowanego przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To służba bezpieczeństwa wytypowała Donalda Tuska na lidera nowej partii. …

krzysztof-solidarnoc59bc487-ac5bc-do-koc584ca„Towarzyszyło mi zaskoczenie związane z dziwnym finansowaniem, tzn., że sponsor przyjeżdża z torbą pieniędzy i ją wręcza. (…) Wyglądało, to wszystko niepokojąco, ale nie było mowy o podejrzeniach; tym bardziej, że pieniądze pochodzą z zagranicy” – tymi słowami do sprawy finansowania przez CDU Kongresu Liberalno-Demokratycznego odniósł się Krzysztof Wyszkowski, współzałożyciel wolnych związków zawodowych.

„Nie było też mowy o tym, że te pieniądze pochodzą z nielegalnych źródeł” – zwrócił uwagę publicysta. Mówię tu o pieniądzach z funduszu, które dostarczał wybitny agent służb bezpieczeństwa Wiktor Kubiak, bliski przyjaciel Donalda Tuska. Rodzina Tuska dzisiaj może wypiera się tej przyjaźni, jednak wiele mu zawdzięcza. Tak, jak ujawnił Piskorski, Kubiak finansował nawet zakup mieszkania, w którym cała rodzina dzisiaj organizuje sesje zdjęciowe dla różnych mediów.

(…) Zaczęło się od raportu Macierewicza przygotowanego i opublikowanego przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To służba bezpieczeństwa wytypowała Donalda Tuska na lidera nowej partii. Dlaczego go wytypowała? Nie mamy jednoznacznych dowodów, ale wskazówką dlaczego, to właśnie on stał się faworytem agentów służby bezpieczeństwa i jemu przyznano fundusze na odegranie roli politycznej w niepodległej Rzeczpospolitej może być fakt, że Tusk nigdy nie był przedmiotem rozpracowania przez służby. To jest niesamowita historia. Jedyny taki działacz antykomunistyczny, który podaje się za człowieka solidarności, a nawet twierdzi, że jeszcze w latach ’70 miał coś wspólnego z wolnymi związkami zawodowymi przyznaje się do tego, że zawsze był antykomunistą, a jego staż działacza komunistycznego przed ’89 rokiem liczy co najmniej 10 lat. To wszystko jest zadziwiające, ponieważ służby bezpieczeństwa nie zrobiły nawet operacyjnego sprawdzenia, mimo że w ’83 roku Donald Tusk został zatrzymany i miał tylko jedną rewizję wtedy, kiedy szedł na spotkanie właśnie ze mną. Jednak pomimo rewizji nie podjęto rozpracowywania. Należy przypomnieć, że każdy człowiek, który chociaż raz przewinął się przez kontrolę służb bezpieczeństwa podlegał tzw. sprawie operacyjnego sprawdzenia. Niestety w przypadku Tuska tego nie zrealizowano. Tusk był pod specjalną ochroną, ale jeżeli miał ochronę od strony służb bezpieczeństwa, to fakt, że był finansowany przez agenta Kubiaka znaczy, iż postawiono na człowieka, którego już wcześniej mieli rozpoznanego w sensie pozytywnym, to znaczy jako swojego faworyta. To niesamowite. Potwierdzenie Piskorskiego, że on uwikłał się nie tylko w bycie dłużnikiem, finansowanym przez służby bezpieczeństwa, ale nawet przez Niemcy zachodnie (przecież te rzeczy musiały odbywać się przez zachodnioniemieckie służby specjalne) to naprawdę bardzo poważna sprawa, która podchodzi pod domniemanie współpracy szpiegowskiej. To musi zostać wyjaśnione.

Wtedy nie podejrzewaliśmy Tuska o niecne kontakty, czy nawet o finansowanie przez służby bezpieczeństwa. Byłem przekonany, że był on surowo rozpracowywany. Jednak, to czego dowiedzieliśmy się od IPN, to dla mnie sensacja. Wcześniej krążyła tylko legenda jakoby Donald Tusk był działaczem antykomunistycznym. To kolejne kłamstwo w jego życiorysie.

Należy zwrócić również uwagę, że to nie jest tak, że oddzielnie istniała sprawa niemiecka i uzależnienie od Niemców, a oddzielnie sprawa rosyjska. Służba bezpieczeństwa wiedziała wszystko o Tusku, a skoro tyle wiedziała to znaczy, że wiedzieli również Sowieci. Mam poczucie, że służby bezpieczeństwa w tym wymiarze pracowały na zlecenie właśnie Sowietów. Chodziło o przemyt materiałów elektronicznych, wtedy obowiązywał jeszcze zakaz eksportu na Wschód nowoczesnych technologii, a Sowieci robili to za pomocą Polaków. Dlatego też Kubiak był na Zachodzie, by te układy scalone przemycać do Polski, ale oczywiście to wszystko trafiało na wyposażenie armii sowieckiej. Skoro Rosjanie są dzisiaj w posiadaniu radykalnie kompromitujących informacji na temat Tuska, to znaczy, że są w posiadaniu narzędzi nacisku na niego. I odwrotnie. Myślę, że wielu funkcjonariuszy komunistycznej policji politycznej przewerbowało się na rzecz Niemców czy Amerykanów. W tym sensie cały świat ma w ręku kompromitujące oblicze Tuska i wszyscy wiedzą, kim ten człowiek jest, że jest to człowiek dyrygowany. Niestety, tylko Polacy mają wrażenie, że to sympatyczny, wiarygodny szef naszego rządu. To jest rzecz katastrofalna.

W moim przekonaniu ten człowiek powinien natychmiast złożyć dymisję, bądź zostać zmuszony do złożenia dymisji, a nawet myślę, że powinien zostać aresztowany. Według mnie Donald Tusk powinien siedzieć w areszcie do czasu procesu i wyjaśnienia, bo przecież jako człowiek przebywający na wolności może mataczyć, a te sprawy są zbyt poważne. Tu ważą się polskie interesy narodowe, wojskowe, sprawa bezpieczeństwa państwowego i narodowego Polski. Tego nie można lekceważyć. Jeżeli Piskorski domaga się śledztwa sejmowego, to jest to sprawa najpoważniejsza, nawet w sytuacji, kiedy mamy wojnę na Wschodzie i zagrożenie rosyjskie.

Donald Tusk broni się jak potrafi. Trudno mu się dziwić. Mając w perspektywie – w moim przekonaniu – więzienie dla człowieka podejrzanego o współpracę z obcymi służbami przeciwko fundamentalnym interesom państwa polskiego możemy się spodziewać, że będzie kręcił. Obowiązkiem każdej osoby publicznej byłoby w takiej sytuacji wystąpienie do sądu z oskarżeniem o zniesławienie. To, że Tusk tego nie robi, to jest przyznanie się do winy. Tutaj polska opinia publiczna powinna zażądać natychmiastowego ustąpienia i podjęcia wszelkich możliwych śledztw przeznaczonych do obrony państwa. (…)

Trzeba również wskazać, że tak, jak służby bezpieczeństwa, czy wojskowe służby informacyjne kształtowały polską scenę polityczną w sensie partyjnym, tak samo kształtowały skład ekip dziennikarskich. To jest jedna paczka. Nie chodzi tylko o personalne związki. Donalda Tuska z takimi ludźmi, jak Tomasz Lis, czy Monika Olejnik łączą niewidzialne więzi. Wszyscy połączeni są skomplikowanymi, ale twardymi powiązaniami interesów.

Myślę, że potrzebny jest apel do opinii publicznej. Świat dziennikarzy jest tak uzależniony, że boi się, iż Tusk upadając pociągnie ich za sobą, więc w tym sensie to jest wzajemny interes. Jeden drugiemu gwarantuje czystość finansową i osobistą, a wszystkie te środowiska są uwikłane w działania wymierzone przeciwko Polsce.

Cała wypowiedź Krzysztofa Wyszkowskiego audio Radio Maryja

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.